Wystawne wesele czy skromna uroczystość?

Organizować wesele czy nie? To częste pytanie młodych w czasach kryzysu. Wiele osób rezygnuje z tradycyjnego wesela, zastępując je na przykład eleganckim obiadem w restauracji tuż po ślubie. Takie postępowanie wydaje się często logiczniejsze, niż na przykład branie kredytu na organizację wesela i zaczynanie nowego życia po ślubie z zadłużeniem na najbliższe pięć lat. Oczywiście przyczynami rezygnowania z eventu, jakim jest wesele, są niezmiernie często aspekty finansowe. Wynikają one bądź z braku środków na organizację przyjęcia, bądź też z pobudek ideologicznych dotyczących sensowności wydawania kroci na jednodniową hulankę. Często młodzi zamiast wydawać olbrzymie ilość pieniędzy na organizację ślubu, wolą mieć skromny ślub i obiad dla najbliższej rodziny, a potem pojechać na drogą podróż poślubną w egzotyczne lub dzikie miejsce. Zapewne wspomnienia z raftingu w Amazonce są przecież równie niezapomniane jak pierwszy taniec. Przeważnie jednak wewnętrzne pragnienia planujących ślub weryfikuje życie, a konkretnie rodzina, która czasem wręcz wymusza organizację wesela. Jest to zawsze trudna sytuacja, ale jeśli ktoś jest przekonany, że nie chce organizować tak ogromnego eventu, powinien zająć jednoznaczne stanowisko i odważnie przedstawić je rodzinie. Z powodzeniem można liczyć przecież na to, że jak kochają, to na pewno zrozumieją. I tak się przeważnie dzieje. Wśród Polaków w wieku typowym dla zawierania małżeństw jest też sporo zwolenników organizowania hucznych przyjęć weselnych. Zauważa się tendencję do skrajności, albo całkowity brak wesela, albo wesele nieprzyzwoicie huczne, na dwieście osób, na którym zaśpiewa Krzysztof Krawczyk lub przynajmniej Marcin Rozynek. Ludzie młodzi coraz częściej chcą na swoje wesele zamiast przyjechać samochodem to przylecieć balonem lub na paralotni. A bawić się na weselu nie przy polskiej wódce, lecz zagranicznych, drogich destylatach. Ten trend inspirowany jest nie tyle zachodem Europy, co bardziej Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej.

Comments are closed.